Dożynki Gminne

Wrzesień 16, 2011Autor BaS

 DOŻYNKI GMINNE 2011

W dniu 11.09.2011 roku w Bodzanowicach odbyły się dożynki gminne dla gminy Olesno. Wśród uczestników nie zabrakło mieszkańców sołectwa Boroszów.
Tradycja nakazuje, by reprezentanci poszczególnych sołectw zaprezentowali się w korowodzie. Ocenie podlegają też wieńce (korony) dożynkowe.



Licznie zgromadzone grono "oficjeli" z burmistrzem Sylwestrem Lewickim z uwagą przyglądało się jak rolnicy z poszczególnych sołectw Gminy Olesno, demonstrowali swoją radość z udanych i szczęśliwie zakończonych żniw.



Korowód Boroszowian rozpoczynali Agnieszka i Janusz Joklowie. Nieśli napis nie pozwalający mieć wątpliwości kogo reprezentują. Agnieszka po raz pierwszy występowała jako Boroszowianka (przy okazji: wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia).



Zaszczyt przewożenia korony dożynkowej przypadł Edwardowi Grusowi.



Koronie godnie asystowali przystrojeni w świąteczne, ludowe stroje Justyna Wyrwich ze Sławomirem Korzonkiem oraz Agnieszka i Roch Grabińscy z jednej strony,




a Maria i Eryk Stenclowie oraz Eryka i Bernard Bartoszkowie, z drugiej strony.



Tuż za koroną, poruszał się kierowany przez Janusza Stockiego ciągnik.



Przewoził platformę na której przedstawiano scenkę promującą miejscową atrakcję. Miejsce rekreacji i wypoczynku. Staw zwany żurawińcem.



Nad stawem opalały się, niewątpliwie atrakcyjne i znające smak życia i szampana damy.


Anita Jurczyk i Gabi Kajda napewno zrobiły wrażenie na jurorach.



Wypełniony wodą basen symbolizował staw, a w nim - o zgrozo rekin!



Błędy w tekście są zamierzone. W zabawie wolno wszystko, pora żniw to przecież wakacje i w "ferworze walki" można zapomnieć o zasadach pisowni. Błędy "przyciągają" też wzrok, a każdy chciał zostać zauważonym i zapamiętanym. Jurorzy doceniali także poczucie humoru.



Lokalną atrakcją Boroszowa jest znany amatorom wędkowania, śródleśny staw zwany "żurawińcem".



Wędkowali Paweł Kajda i Grzegorz Drop. Kamil Drop dopiero się przyuczał, dbał też aby było bezpiecznie!



Wyłowione ryby, od razy piekli przy ognisku Franek Piech i Filip Wincer.



Dalej, pięknie przystrojonym, nowoczesnym ciągnikiem kierował Marek Drop. Taka maszyna to już symbol nowoczesnego rolnictwa w Boroszowie.



Przewoził platformę, na której przedstawiano scenkę promującą rosnące w Boroszowie pomnikowe dęby oraz "czystą" naturę. Spacer pośród zieleni, w cieniu wielowiekowej historii, pośród śpiewających ptaków jest prawdziwą przyjemnością.



Przekonywały o tym miejscowe panienki: Weronika i Sylwia Roj, Ola Drop, Sabina Jurczyk, Patrycja Korzonek i Ola K
öhler.



Dziewczęta zachęcały: przyjdźcie do nas, a może spotkamy się na szlaku?







Nordic walking -
ta obco brzmiąca nazwa oznacza marsz z kijkami. Jest to doskonała forma aktywności zwłaszcza dla osób lubiących ruch na świeżym powietrzu, długie spacery oraz dla osób, które mają już dość zamkniętych pomieszczeń typu siłownie czy fitness kluby.





Atutem dziewcząt była uroda. Przekonywanie do swoich racji było o tyle łatwe, że promowały coraz popularniejsze pośród mieszkańców miast i wsi styl sportu i rekreacji.Pozostał już tylko krok do końcowego sukcesu.



Korowód Boroszowian zamykali strażacy ochotnicy w pięknie przystrojonym, zakupionym z własnych składek wozie bojowym. Kierował sam prezes OSP Janusz Jurczyk.



Sylwester Lewicki, burmistrz Olesna wręcza Ewie Wieczorek pierwszą nagrodę w konkursie na najpiękniejszy korowód. W kopercie było trzysta złotych!



W konkursie na najpiękniejszą koronę dożynkową praca Boroszowian, mimo, że piękna nie doczekała się wyróżnienia.



Od lat wyplataniem korony dożynkowej zajmuje się Anna Stencel. Pomaga jej wiele osób. W roku bieżącym np. Aniela i Aneta Gorzołka, Danuta Grobelna, Ania Bartoszek, Ola Drop, Patrycja Korzonek i inni, których trudno zliczyć.



Ewa Wieczorek, sołtys Boroszowa, jest dumna z tak uzdolnionej mieszkanki jak i jej żniwnego dzieła. Jest także wdzięczna wszystkim, którzy pomagali pani Annie w stworzeniu korony.



Oj było co świętować! Po rozwiązaniu korowodów wszyscy spotkali się na poczęstunku. Pośród wielu bohaterów sukcesu znaleźli się także:Bożena Grus, Beata Korzonek i Jan Moczygemba - członkowie Rady Sołeckiej.



Wielkie zaangażowanie wykazali także: Karina Skwara, Katarzyna i Paweł Wincer, Norbert Krawczyk, Monika Kozok, Magda Grus, Aniela Gorzołka, Ania Drop.
Tematykę scen korowodu zasugerowali Anita Jurczyk i Stanisław Banaśkiewicz. Autorem haseł był natomiast Wojciech Soberka.



Ewa Wieczorek udziela dziennikarzom wywiadów. Zdobycie pierwszej nagrody w konkursie na najpiękniejszy korowód to historyczny sukces Boroszowian.

fot. Norbert Krawczyk

Żaden sukces nie przychodzi łatwo. Tak było i tym razem. Autorów było wielu. Przygotowania trwały kilka dni. Jeszcze w niedzielę rano słychać było odgłosy ostatnich przygotowań. Zadbano o najdrobniejsze szczegóły. Wszyscy wierzyli w sukces! No i przyszedł!!! Ku radości wszystkich przeszedł najśmielsze oczekiwania. PIERWSZE MIEJSCE!!!



















Nie obeszło się też bez strat. W drodze do Olesna "odfrunął" jeden z wypchanych ptaków. Miał stanowić dekorację, kiedy dostał wiatr w skrzydła, niezauważony przez nikogo, zniknął.Stratę osłodził końcowy sukces.

Fot. Ewa Wieczorek